Opublikowano Dodaj komentarz

Gabrysia

9 marca wróciliśmy do domu..Z jednym kociakiem więcej..Gabrysia po czterech miesiącach straciła dom i wróciła z adopcji…
Jej dotychczasowa opiekunka nie jest złym człowiekiem..nikt nie przewidział silnej alergii..taka przestroga dla innych, że może jednak przed adopcją warto jest pomyśleć także o testach na alergię? Kotka w ciągu tych kilku miesięcy została wykastrowana. Opiekunka także odwiedzała regularnie lecznicę bo u Gabi pojawiły się problemy z dziąsłami. 
Mamy ogromny żal do siebie, że Gabi ma nie spełna rok a już tyle przeszła. Początkowo mieszkała w domu u jednej z opiekunek społecznych, potem znalazła dom, który także straciła (dom z małym dzieckiem okazał się dla niej zbyt dużym stresem). Potem trafiła do naszego domu tymczasowego, po kilku tygodniach zamieszkała w kawiarni skąd trafiła do domu, który teraz znowu straciła 😿 Czy uśmiechnie się do niej w końcu szczęście? Czy znajdzie się ktoś kto pokocha ją taką jaka jest ? To mała łobuziara przy której w domu nie mogą mieszkać żadne kwiatki ani małe dzieci. Wszystko co ludzkie i nadaje się do jedzenia musi być schowane bo zostaje przez nią skradzione. Pięknie korzysta z kuwety, u nas nigdy nie miała problemu w kontakcie z innymi kotami. Bardzo przywiązuje się do jednej osoby, która staje się jej opiekunem ale staje się ostrożna przy kontakcie z nowymi jej nie znanymi ludźmi. Potrzebuje domu, który będzie w stanie dać jej dużo miłości i cierpliwości. W tym tygodniu skontaktujemy się jeszcze z behawiorystą aby pomógł nam w ocenie zachowania Gabi. Mamy nadzieję, że problem z dziąsłami jest spowodowany tylko spadkiem odporności i nie będzie potrzebowała poważnego leczenia bo wtedy to już na pewno nie znajdziemy jej domku, którego tak bardzo potrzebuje:(
Oddaliśmy do adopcji już prawie 200 kociaków. Na całe szczęście to jest dopiero drugi kot, który nam zostaje zwrócony ale to już jej drugi raz w odstępie tak krótkiego czasu ? Czy ona znajdzie w końcu swoje miejsce na ziemi ? 😿

Przed adopcją obowiązuje ankieta, wizyta oraz umowa adopcyjna. Kotki zawozimy sami do docelowego domu stałego, gdzie podpisujemy umowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *