Niedziela, Marzec 25, 2018, 12:17

Niemal każdy właściciel kota chociaż raz musiał odbyć z nim dłuższą lub krótszą podróż – niekoniecznie od razu zabierał go na wakacje do Norwegii, ale na przykład zawodził go na jakiś czas do przyjaciół, zabierał do weterynarza czy na krótki wyjazd do innego miasta. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że dla naszego zwierzaka nawet krótkie podróże wiążą się z wytrąceniem go z codziennej rutyny, a więc i ze stresem. Mimo że takie sytuacje są w kocim życiu niepożądane, to jednak, widząc ich nieuchronność, możemy na różne sposoby starać się zadbać o to, aby ten stres możliwie zminimalizować.


Po czym rozpoznać, że nasz kot stresuje się podróżą?


Dużym uproszczeniem byłoby oczywiście stwierdzenie, że dla każdego kota podróż jest wydarzeniem odbijającym się na jego samopoczuciu i spokoju ducha. Niektóre zwierzęta znoszą podróż bardzo dobrze, nie reagując na nią w żaden sposób, który mógłby różnić się od ich zwyczajowego zachowania. Jednak gdy widzimy, że nasz kot podczas nawet krótkiej przejażdżki do weterynarza zachowuje się inaczej niż zwykle, należy zwrócić na tę kwestię szczególną uwagę. Wśród najczęstszych reakcji na podróż znajduje się miauczenie od czasu do czasu oraz drapanie transportera, w którym się znajdują. Rzadziej kotom zdarza się przeraźliwie miauczeć, okazywać nadzwyczajne pobudzenie czy załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych. Wszystkie te zachowania powinny być dla właściciela sygnałem do podjęcia działań mogących załagodzić u kota nieprzyjemne dolegliwości związane z podróżą.


Jak działać?


Metod uspakajania kotów w stresujących sytuacjach jest wiele. Najpopularniejszą wśród właścicieli czworonogów, ale i najbardziej naturalną, jest bezpośredni kontakt z kotem – czy to poprzez dotyk, na przykład głaskanie, drapanie, branie na ręce, czy poprzez uspokajające mówienie do niego. Ta metoda rzeczywiście jest w stanie złagodzić stres u zwierzęcia – w wypadku, gdy ma on silną więź z właścicielem, taka forma kontaktu może wpłynąć na niego kojąco i uspokajająco. O ile sprawdza się ona w sytuacjach, gdy stres działa na kota paraliżująco, mniejszą szansę powodzenia ma wtedy, gdy kot jest nadmiernie pobudzony czy nawet agresywny. W takich sytuacjach dobrze jest sięgnąć po środki doraźne, takie jak kocie feromony czy leki uspokajające.
Skąd stres?
Jednak zanim zabierzemy się za leczenie, warto zastanowić się, gdzie leży źródło problemów i czy można w jakikolwiek sposób je zminimalizować. Często niepożądane reakcje występują w sytuacjach, w których podróż kojarzy się kotu jednoznacznie negatywnie – na przykład, gdy koty zabierane są w podróż tylko w drodze do weterynarza, co samo w sobie jest dla zwierzęcia stresującym doświadczeniem. Dodatkowo w sytuacji, gdy zwierzak ma problemy zdrowotne, stres jest maksymalizowany przez skojarzenia z nieprzyjemnymi badaniami czy zastrzykami. Jednak czynnikiem, który w największy sposób powoduje u zwierząt niepokój, jest sama zmiana terytorium. Kot umieszczony w nowym miejscu, pozbawiony znanych mu zapachów i przedmiotów, traci znane sobie punkty odniesienia i stresuje się na skutek zupełnie nowej sytuacji, w której się znalazł.


Drobnymi krokami…


Warto nie ignorować takich niezwyczajnych zachowań u naszych pupili – w końcu zależy nam na ich szczęściu i spokoju. Niemożliwe oczywiście jest wyeliminowanie takich czynników stresotwórczych, jak złe skojarzenia z wizytą u weterynarza czy zmiana terytorium, są jednak rzeczy, które pomogą zwierzakom lepiej znosić podróże. Ważne jest, aby nie wrzucać ich na całkowicie nowy teren – zadbajmy o to, by transporter, którym przewozimy kota, był mu dobrze znany i zawierał znajome zapachy. Warto na przykład wcześniej oswoić kota z transporterem, pozwolić mu czasami w nim spać, postawić kilka dni wcześniej w widocznym i dostępnym miejscu. Można też dodatkowo zaopatrzyć się w dobrze znane kotu przedmioty – zabawki, kocyk – i włożyć je przed podróżą do transportera. Aby uniknąć dużego szoku, dobrze jest także stopniowo przyzwyczajać kota do podróżowania, robić to powoli, co jakiś czas zwiększając dystanse i czas podróży. Aby wytworzyć w nim pozytywne skojarzenia z podróżą, warto po każdej przejażdżce nagrodzić go na przykład ulubioną przekąską. Zamiast leków uspakajających warto zaopatrzyć się w delikatne, ziołowe preparaty, na przykład na bazie kocimiętki. Jednak najważniejsze jest to, aby zapewnić kotu poczucie bezpieczeństwa w postaci swojej osoby – pozostawać w zasięgu jego wzroku i mówić do niego spokojnym, przyjaznym głosem – wtedy nasz przyjaciel będzie wiedział, że nie dzieje się nic złego.
Podróże z kotem mogą być owocne i komfortowe zarówno dla nas, jak i dla naszych czworonożnych przyjaciół. I chociaż pewnie nie uda nam się sprawić, że kot, który dotychczas bardzo nerwowo reagował w takich sytuacjach, nagle pokocha przejażdżki samochodowe i sam będzie wskakiwał do bagażnika, to możemy mu to w miarę możliwości ułatwić, tak by nie czuł się źle i niekomfortowo.

Opracowano na podstawie: A.Kawa, Podróże z kotem – stres a problemy z treningiem czystości.
Bibliografia pracy źródłowej:
1. P. Naville, Wiedza o zachowaniu się kotów, COAPE Polska Andrzej Kłosiński, 2016 2. C. Bessant, Zaklinacz Kotów. Jak rozmawiać z kotem, Wyd. Galaktyka, Łódź 2007 3. V. Halls, Koci detektyw, Wyd. Galaktyka, Łódź 2016 4. S. Fitzpatrick, Jak rozmawiać z kotem, Książka i Wiedza, Warszawa 2003
5. Brian Kilcommons, Sarah Wilson, Mój kot i ja, MULTICO, Warszawa 1997 6. P. Stępień, O Maine Coon trochę inaczej niż zwykle, dookolakotatv.pl
http://dookolakotatv.pl/maine-coon/
7. Anonim, Charakter kotów Maine Coon, kotymainecoon.pl
http://kotymainecoon.pl/charakter-kotow-maine-coon/
8. D. Szadurska, Stres u kota i jego fizjologia, agiliscattus.pl
http://www.agiliscattus.pl/stres-u-kota-i-jego-fizjologia.html
9. Anonim, Stres u kota, vetopedia.pl
http://www.vetopedia.pl/article143-1-Stres_u_kota.html

 


Anastazja napisał(a):
Poniedziałek, Marzec 26, 2018, 09:54
Mój kot za to bardzo lubi podróże. W samochodzie zawsze siedzi przy przedniej szybie ;)
napisał(a):
środa, Marzec 28, 2018, 10:08
Mój kocik bardzo się boi podróży, więc go nie męczę. Jeździmy tylko jak trzeba odwiedzić weterynarza.
napisał(a):
Piątek, Kwiecień 6, 2018, 09:28
Mi weterynarz polecił uspokajać kota kocimiętką, albo specjalnymi tabletkami uspokajającymi dla kotów. Warto spróbować :)
(*) Pola obowiązkowe
(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone